Aktualności

Szkoła jazdy przeszarżowała, kursanci na lodzie

Ok. 300 osób skorzystało z promocji lubelskiego OSK Ator, który wystawił kurs na prawo jazdy na popularnym portalu zakupów grupowych. Problem w tym, że ośrodkowi zostało odebrane prawo do prowadzenia zajęć - donosi "Dziennik Wschodni".
Dzięki portalowi Groupon lublinianie mogli wykupić kurs na prawo jazdy kategorii B za zaledwie 650 zł. Jednak zgodnie z zasadami funkcjonowania serwisu zakupów grupowych nawet tak niska kwota nie szła wyłącznie na konto ośrodka szkolenia kierowców. Groupon zabierał część pieniędzy ze sprzedanego bonu dla siebie.

– Problemy zaczęły się już w styczniu tego roku – opowiada "Dziennikowi Wschodniemu" jeden z kursantów Atora. – Na początku można było korzystać z czterech samochodów. Potem zostały tylko dwa, a wreszcie jazdy kompletnie zawieszono.

Dlaczego? Okazało się, że lubelski magistrat podjął decyzję o cofnięcie zgody na działalność ośrodka. Powód to "niedociągnięcia w programie szkolenia". Chodzi o to, że szkoła jazdy nie prowadziła z kursantami nocnych jazd. 

Kursanci OSK Ator zostali na lodzie. Jedyne co mogą zrobić, to zażądać wydania kart przeprowadzenia zajęć teoretycznych i praktycznych. Wtedy, oczywiście odpłatnie, będą mogli kontynuować naukę w innej szkole jazdy. Co z zainwestowanymi pieniędzmi? Jeśli OSK ich nie odda, to kursantom pozostanie droga sądowa, z powództwa cywilnego.

Z kolei właścicielka szkoły jazdy Ator Iwona Mazowiecka zadeklarowała "Dziennikowi Wschodniemu", że swoich kursantów nie zostawi.